Liczniki odwiedzin
Kategorie: Wszystkie | UWAGA! | malarstwo | różności. | szkicownik | takie tam | zapiski
RSS
czwartek, 30 lipca 2009
Problemy techniczne

Po pierwsze - jestem wściekła z tego powodu, iż przez ostatni czas na prawde duzo pisałam ale z powodów technicznych  niestety nie pojawiała się żadna notka. Musiałam wszystko usunąć. Eh, tyle wypocin poszło do 'kosza'.

Dobra, to dzisiaj juz krótko będzie żeby najwyżej nie żałowac jeśli coś ZNOWU będzie nie tak.

Pojechałam z Karoliną, Masią i Arkadyjuszem na przejażdżkę rowerową. Obiechaliśmy spory kawałek. Dzięki tej wycieczce przypomniały mi się stare dobre czasy. Zabawy w chowanego, podchody, gra w piłkę w sadzie u dziadków... Kurcze, brakuje mi tego. To było dzieciństwo. Teraz ja i moi kuzyni podrośliśmy (20 lat, 19, 17 i dwie 16) i już nigdy nie wrócimy do tego, co bło kiedyś. Przez pare minut stałam i myśląc głaskałam konia który był u moich dziadków. Zabawne było jak pozowała do zdjęć:) Karolina polowała aparatem na koguta i chodzące madame oko a także na stojące snopki. I pomysleć że jak miałam może 5-6 lat, to nawet wiązałam takie snopki. Kurcze, ale sentymentalnie.

Jutro ma przybyć do mnie Joanna vel Aśkum. Będziemy spać w namiocie (taa... na pewno nie zmrużymy oka;] po pierwsze nie da nam spać mój jakże kochany i cudowny pies Fado a po drugie myślę, że sobie trochę pogawędzimy bo dawno się nie widziałyśmy). Jesli wszystko będzie okey i nie wkadną się jakieś błędy techniczne, to może niedługo dodam nowy wpis ze zdjęciami (jeśli takowe powstaną).

A pózniej wyjazd... Kurcze, ciekawe jak to będzie:) Chyba nie mogę się doczekać:) I będe musiała malować obraz - zamówienie na kolejne ,maki (w zasadzie to identyczne maki na ciemnym tle, które malowałam dla znajomego). Szykują się same rozjazdy. Przeżyję:) A zdjęcia kunika może w nastepnej notatce. O!