Liczniki odwiedzin
Kategorie: Wszystkie | UWAGA! | malarstwo | różności. | szkicownik | takie tam | zapiski
RSS
niedziela, 02 sierpnia 2009
Ludzka głupota, namiot i reszta.

Może zacznę od początku.

Joanna przybyła i spędziłyśmy noc w namiocie. Było na prawdę zabawnie. Pogadałysmy sobie, posmiałyśmy się. Trochę zmarzł mi nos, ale dałam radę:D

Ludzka głupota... A tak - głupota. Gdy wczoraj powoli zaczynała się szykować do urodzin Karoliny (wyłączałam komputer:P) uslyszałam przeraźliwe wycie karetki. Po paru minutach na sygnale pojechała również straż. Pierwsza myśl - 'złote piaski' (jest to nasze hm... znane kąpielisko.) Miałąm już schodzić na dwór zorientowac się co i jak, gdy nagle niziutko nad nami poleciał śmigłowiec ratowniczy. Wylądował na kąpielisku. Pomyslałam sobie - cholera... kolejna tragedia?Jedna osoba juz raz złamała tam kręgosłup (na własne życzenie...) i do końca życia została przykłuta to wózka. Śmigłowiec długo nie ruszał. Zaczynałam się bać gdyż na kąpielisku pracuje moja kuzynka. Pisałąm do niej a ona nie dawała żednego znaku. W końcu jedna z naszych kuzynek (Katarzyna pracująca z OSP) zadzwoniła i powiedziała co się stało - pewien mężczyzna (jakiś na prawde młody) trochę sobie popił i wskoczył do wody. Dość długo nie wypływał. Gdy już w końcu wydostali go na powierzchnię, miał złamany kręgosłup i był nieprzytomny. Musiał mieć niedotlenienie mozgu. Nieprzytomnego smigłowiec zabrał do szpitala. Teraz po pierwsze - wózek do końca życia a po drugie jeśli odzyska przytomność - będzie tzw. roślinką. Po niedotlenieniu mózgu często tak jest. Wegetacja... I niby to nie głupota? Wszystko na własne życzenie. Kumple podpuszczają, upał w połączeniu z alko nie najlepiej idzie w parze. A później dzieją się takie rzeczy.

A na wsi  - czas bizonów (w zasadzie powinnam napisac kombajnów). Koszą i koszą. W zasadzie lubię ten widok ale mój organizm nie bardzo. Alergia od razu daje się we znaki. Zaczyna mnie dusić. Ale zdjęcia dałam rade zrobić bo kosił daleko:D

Niby podobe te zdjęcia ale jednak się róznią:) Kto widzi szczegóły? Żartuję;) Obiecałam jeszcze wstawić zdjęcia kunia mojej babuszki. I wstawiam, prosze bardzo:D Świetnie pozowała:)

No i może jeszcze wstawię nowe zdjęcia jednego z moich słodkich troli i Fadosława. Bo jakoś się powstrzymac nie mogę:)

Fado

Lolek

Oj my to teraz zoo mamy...2 psy - Pedros i Fado oraz 3 koty - Kita (matka Polka), Bolek i Lolek (małe trolki)

I to chyba wszystko.

 

czwartek, 30 lipca 2009
Problemy techniczne

Po pierwsze - jestem wściekła z tego powodu, iż przez ostatni czas na prawde duzo pisałam ale z powodów technicznych  niestety nie pojawiała się żadna notka. Musiałam wszystko usunąć. Eh, tyle wypocin poszło do 'kosza'.

Dobra, to dzisiaj juz krótko będzie żeby najwyżej nie żałowac jeśli coś ZNOWU będzie nie tak.

Pojechałam z Karoliną, Masią i Arkadyjuszem na przejażdżkę rowerową. Obiechaliśmy spory kawałek. Dzięki tej wycieczce przypomniały mi się stare dobre czasy. Zabawy w chowanego, podchody, gra w piłkę w sadzie u dziadków... Kurcze, brakuje mi tego. To było dzieciństwo. Teraz ja i moi kuzyni podrośliśmy (20 lat, 19, 17 i dwie 16) i już nigdy nie wrócimy do tego, co bło kiedyś. Przez pare minut stałam i myśląc głaskałam konia który był u moich dziadków. Zabawne było jak pozowała do zdjęć:) Karolina polowała aparatem na koguta i chodzące madame oko a także na stojące snopki. I pomysleć że jak miałam może 5-6 lat, to nawet wiązałam takie snopki. Kurcze, ale sentymentalnie.

Jutro ma przybyć do mnie Joanna vel Aśkum. Będziemy spać w namiocie (taa... na pewno nie zmrużymy oka;] po pierwsze nie da nam spać mój jakże kochany i cudowny pies Fado a po drugie myślę, że sobie trochę pogawędzimy bo dawno się nie widziałyśmy). Jesli wszystko będzie okey i nie wkadną się jakieś błędy techniczne, to może niedługo dodam nowy wpis ze zdjęciami (jeśli takowe powstaną).

A pózniej wyjazd... Kurcze, ciekawe jak to będzie:) Chyba nie mogę się doczekać:) I będe musiała malować obraz - zamówienie na kolejne ,maki (w zasadzie to identyczne maki na ciemnym tle, które malowałam dla znajomego). Szykują się same rozjazdy. Przeżyję:) A zdjęcia kunika może w nastepnej notatce. O!

poniedziałek, 06 kwietnia 2009
Nowy obraz.

Witam po prawie miesięcznej przerwie. Miałam napisac wcześniej ale jakos nie mogłam się do tego wszystkeigo zebrać. Ostatnio wykonałam kilka prac ale to wszystko zaprezentuję (mam nadzieję) w kolejnych wpisach.

Co pokażę tym razem? Obraz na płótnie (30x40) malowany farbami olejnymi. W zasadzie nie mam pojęcia jaki mógłby być tytuł tej pracy. Może ktoś podpowie? Byłabym wdzięczna ;) W ogóle ten obraz zaczęłam malować w lato. Niestety brak weny, miałam wrażenie że wszystko zepsułam. Wróciłam do niego po długiej przerwie (7 miesięcy) i postanowiłam, że skończę i oddam go na konkurs (kolejny. tym razem szkolny). A więc prezentuję Wam jedną z moich nowszych prac.

 

 I nareszie na dobre zagościła wiosna :D Bociany, śpiew ptaków, wiosenne słońce - tego mi było trzeba :) A w następnej notce - portret :P Będę prosiła o wyrozumiałość - nie jestem w tym dobra :P

sobota, 07 marca 2009
Wiosna? | kartka.

Chyba powoli zbliża się wiosna. Mam dowody;) Gdy w piątek odprowadzałam na autobus pannę Joannę ;) zatrzymałam się aby zrobić zdjęcie pierwszym baziom. Nie mogłam się powstrzymać. Cóż, tak to już ze mną jest. Gdy mam pod ręką aparat, muszę za wszelką cenę zrobić jakieś zdjęcie. Może jutro wyjdę znowu na jakiś spacerek i zrobię więcej zdjęć..

Tak więc wiosna chyba pomalutku się do nas zbliża;)

A teraz z innej beczki. Ostatnio nie wstawiałam żadnych moich 'prac'. Miałam wstawić kartkę, którą zrobiłam dla pewnej kobietki;) Ale postanowiłam pokazać ją dopiero, gdy już trafi do rąk jubilatki ;)Mam nadzieję, że się podoba. Oto ona:

Czerwony karton, litery z gazet, krówka własnoręcznie robiona i takie czerwone fiu-bździu w rogu kartki :)

Pozdrawiam!

 

niedziela, 22 lutego 2009
Zimowo.

   Za oknem ciągle zima. A myślałam (w zasadzie to byłam pewna), że już po ostatnich roztopach przestanie sypać. A tu proszę - biało, biało i jeszcze raz biało. Szczerze? Widok za oknem mnie inspiruje;) W piątek szalałam ze znajomymi na sankach. Znowu poczułam sie jakbym miała 6-7 lat :D Chociaż zapomniałam o nerwach związanych z wynikami badań. Wczoraj wyszłam na chwilę żeby zrobić parę zdjęć. Te oszronione drzewa dały mi wiele pomysłów na nowe prace. Ale czy coś z tego będzie?;) Pozyjemy, zobaczymy. A teraz kilka zdjęć zimy z mojego kawałka świata :)

 

Oszroniona brzoza.

świetnie pozowała:) 

Kita i zima. Fantastycznie pozowała:)

na moim 'podwyrku';)

gałązka wiśni. 

sosna

brzoza

szron.

Królowa Śniegu :)

I to na tyle. Pozdrawiam serdecznie:)

niedziela, 01 lutego 2009
Po przerwie; obraz.

Witam po małej przerwie!

Koniec ferii. Rany, jak to szybko zleciało. Te dwa tygodnie spędziłam praktycznie stojąc przed sztalugą. Albo malowałam obraz na zamówienie, albo rysowałam. I tak w kółko. A jutro znowu obowiązki. Wracam do szkoły. Szczerze? Nie chce mi się.. Bardzo mi się nie chce. Muszę wziąć się ostro za naukę, bo ten semestr zadecyduje do jakiej szkoły trafię. 

 

Ale nieważne:) Wreszcie skończyłam obraz, który zamówiła u mnie mama mojej znajomej mojego brata. Tak prawdę powiedziawszy, to nie jestem zadowolona z tła. Na początku lepiej to wszystko pasowało. Tło BYŁO pomarańczowo-żółte, pastelowe. Ale niestety taka kolorystyka nieodpowiadała tej pani. Musiałam zrobić tło ciemniejsze niż maki. Dobrze, że kupiłam wcześniej 'lakę czerwoną'. W końcu po wielu trudach i poprawkach, skończyłam obraz. Spodobał się, co niezmiernie mnie ucieszyło:) Oto moja praca.

I to chyba na tyle. Pozdrawiam!

poniedziałek, 12 stycznia 2009
Kartka

  Witam! Miałam napisać wcześniej bo miałam trochę wolnego czasu (zachorowałam) ale w praktyce wyszło zupełnie inaczej. Podczas mojej krótkiej choroby zabrałam się za robienie kartki dla Arka. Takiej tradycyjnej ze 'śmiesznymi' akcentami. Nie mogłam niestety tego wcześniej pokazać. Arek dzisiaj obchodzi imieniny:) NAJLEPSZEGO! Dopiero teraz mogę zaprezentować efekt mojej pracy;) Oto kartencja:

I jak? Arkowi się podoba;) A w najbliższej przyszłości bd. musiałą zacząć malować obraz. I skończyć jeszcze kilka rzeczy;) Uzbierało się tego trochę. Tak więc to chyba tyle. Pozdrawiam!

poniedziałek, 05 stycznia 2009
Obraz.

  Moja 'przerwa świąteczna' drastycznie się zakończyła;P Dzisiaj z największym trudem musiałam wstać (o zgrozo) o 6 rano. Cóż.. Ale nawet pomimo tego, że byłam rano nieprzytomna, we wszystkim starałam się widzieć jakies plusy. (nie zawsze, ale często). Dzieki temu złapała mnie jakaś wena twórcza. Mam ochotę coś narysować. Na malowanie nie mam teraz czasu. Mam zamówienie na obraz. Zacznę zapewne wielkie malowanie za dwa tygodnie (ferie!). Co będzie widniało na płótnie? Maki. Dużo czerwonych maków. Może jak zrobię jakiś wstępny szkic, to zaprezentuję?

A jeśli już 'mowa' o malowaniu. Jedne maki powędrowały do mojej babci. Tak wyglądały:

Maczki, które tym razem znajda się na płótnie, będą wyglądały nieco inaczej. Jedno jest pewne - mniej łodyg, więcej kwiatów + kolor zielony. Trzymajcie kciuki! Mam nadzieję, że podołam 'wyzwaniu' ;)

Pozdrawiam!

sobota, 03 stycznia 2009
Podsumowanie i portret.

A więc... Zastanawiałam się, czy wrócić myślami do tego co było i podsumować 2008 rok. Nie będę się na ten temat bardzo rozpisywała. Napiszę tylko tyle, że rok 2008 był całkiem udany. Fakt - nie był może najlepszym rokiem ale...:) Zaczęłam 'poszerzać horyzonty'.  Niech ten 2009r  będzie jeszcze lepszy niż poprzedni.

 

A tak poza tym. Byłam ostatnio u A. W grudniu dostała ode mnie portret. Pamiętam jak siedziałam kilka dni i zawzięcie rysowałam. Pierwszy portret, który ujrzał światło dzienne (że tak się wyrażę :P). Portret wisi w jej pokoju. Nie powiem – zrobiło mi się wtedy przyjemnie^^. Dopiero wtedy zobaczyłam, że te moje wypociny nie wyglądają tak źle. Zresztą... sami zobaczcie jak to wyszło. Zrobiłam zdjęcie już oprawionego rysunku wiszącego na ścianie. Uprzedzam, nie jestem dobrym fotografem:)

 

piątek, 02 stycznia 2009
Nowy początek.

Znowu kolejny początek.. Ile już było tych moich blogów. Chcę, aby ten był inny niż wszystkie poprzednie. Zainspirowały mnie blogi innych osób i tak powstał 'mój zakątek' :) Mam nadzieje, że będę tu pisała dłużej niż 3-4 miesiące. W zasadzie miałam zacząć pisać wczoraj, ale przez świętowanie Nowego roku, byłam całkowicie wyczerpana. Korzystając z okazji (chyba nie jest jeszcze za późno) chciałabym życzyć wszystkim SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! SAMOCYH RADOŚCI I POMYŚLNOŚCI! ABY W TYM ROKU SPEŁNIŁY SIĘ WASZE WSZYTSKIE MARZENIA! To byłoby na tyle.

Pozdrawiam serdecznie!

Justyna.

1 , 2